"Przemku, masz stówkę - potrzebuję na fryzjera", czyli o (NIE)ZALEŻNOŚCI słów kilka

Samo życie. W portfelu plastikowa karta, za to brak gotówki. Pytam więc Przemka czy ma gotówkę, bo u Pani Moniki, mojej Fryzjerki płatność tylko gotówką. Przemysław Chmielowiec kładzie pieniądze obok mojego portfela. Całuję Go i wychodzę. W drodze myślę sobie o tym czy jestem Kobietą zależna czy może niezależna. Tyle mówi się o niezależności i ja też chcę być zaradna. To jednak nie budzi we mnie lęku aby poprosić mojego własnego Męża o gotówkę, gdy potrzebuję. On też nie czuje się wtedy jak bankomat. Ufamy sobie i razem budujemy nasze życie. Gdy Przemo potrzebuje drobnych, bo idzie pograć w piłkę i jest zrzutka na boisko, albo potrzebuje do parkometru też wie, że może poprosić mnie o kasę. Jest to u nas zupełnie NORMALNE.
Czy zatem jestem zależną czy niezależną Kobietą? A może jak we wszystkim chodzi o to, aby nie iść w skrajności?

Chcę zachęcić Cię abyś szukał/a swoich własnych dróg, bo to co sprawdza się u kogoś, ni jak może mieć do Twojej sytuacji.
Tak jest ze stylem życia/aktywnością fizyczną/kwestiami finansów.

Szukaj siebie, inspiruj się, ale nie powielaj, proszę.
Z serca życzę,
Agnieszka

ZmieńmySwiatNaLepsze #zależność #niezależność #think