/ dobro

Twój świat - podejmij wyzwanie!

Każdego dnia jesteśmy dosłownie bombardowani złymi, bardzo złymi lub wręcz fatalnymi i zatrważającymi informacjami z naszego podwórka, jak i całego świata. Gdy oglądamy wiadomości to 9 na 10 informacji spokojnie możemy zaliczyć do jednej z powyższych kategorii. Gdy wchodzimy na dowolny portal informacyjny, otwieramy gazetę, to jest podobnie. Dlatego też, niemalże naturalną koleją rzeczy jest to, że podczas naszych spotkań ze znajomymi, zamiast skupiać się na sprawach pozytywnych, poruszamy tematy, którymi wcześniej nasiąknęliśmy, a samą rozmowę kwitujemy tekstem "jaki ten świat jest beznadziejny". Czy naprawdę tak jest? Czy musimy się skupiać na tych wszystkich tragediach i nimi żyć?

Kiedy poznałem Agnieszkę byłem osobą, która musiała być na bieżąco i oglądałem kanały informacyjne kiedy tylko praktycznie mogłem. Znałem cały skład naszego rządu, wiedziałem jakie afery są w kraju, gdzie się odbywają strajki, w jakich krajach trwa wojna, gdzie miały miejsca trzęsienia ziemi, itd. Gdy Agnieszka pytała się "po co Ty to w ogóle oglądasz?", Ja odpowiadałem niemal natychmiast "przecież trzeba wiedzieć co się dzieje w świecie". Całkowicie nie rozumiałem jak można nie wiedzieć np. kto jest ministrem zdrowia w swoim kraju. Dziś pisząc ten tekst śmieję się, ponieważ ... nie mam pojęcia kto jest aktualnie ministrem zdrowia :) Jednak gdy tylko taka informacja będzie mi niezbędna do funkcjonowania na pewno zapytam wujka Google.

Mój przełom w tej kwestii nastąpił, gdy przeprowadziliśmy się do Warszawy. Wówczas zamieszkaliśmy w domu gdzie ... nie było telewizora! Dla mnie było to nie do pomyślenia, że w dzisiejszych czasach można żyć bez tv! Jednak z czasem stało się to dla mnie niemal tak naturalne jak oddychanie. Oczywiście w pierwszych dniach czułem wręcz podenerwowanie, że przestaje "być na bieżąco", jednak z czasem poczułem niesamowitą ulgę i pokój. Mój mózg niejako z dnia na dzień przestał być karmiony setkami informacji, które nie były mu absolutnie do niczego potrzebne, a dodatkowo zajmowały mu miejsce i trawiły jego energię, zamiast „zajmować się” sprawami, które są naprawdę istotne i co ważne, na które mam realny wpływ!

Rezygnacja z oglądania TV, oczywiście nie uwolniła mnie całkowicie od różnego rodzaju tragedii jakie się dzieją, natomiast zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że żyjemy w świecie, który jest przepełniony grzechem. Jednak nie da się zaprzeczyć temu, że informacje te, mają bardzo mocno ograniczony dostęp do mnie, co potwierdzają nieraz znajomi, którzy mówią o jakiejś tragedii, o której Ja nie słyszałem i odpowiadają "jak mogłeś o tym nie słyszeć?!".

Czy w związku z tym jestem odrealnionym ignorantem, który jest całkowicie nie na bieżąco? Absolutnie tak nie uważam! Po prostu zapoznaję się z informacjami, które mnie interesują, rozwijają i sprawiają, że czuję się lepiej, będąc zmotywowany, ubogacony lub/i mądrzejszy w danym aspekcie. Zminimalizowałem również spotkania z osobami, które tylko i wyłącznie narzekają i narzekają oraz ... narzekają. Są to ludzie, którzy sprawiają, że po spotkaniu mam ochotę płakać nad tym całym złem, a przez to nie widzę na jak wiele spraw mam realny wpływ. Na pewno wiesz o czym piszę, ponieważ sam wiesz, że są osoby, które Cię motywują i przy których czujesz się swobodnie, ale też masz spotkania, po których całkowicie tracisz energię i ochotę na cokolwiek innego niż odpoczynek, prawda?

Być może czytając to myślisz sobie, że to nie jest możliwe w twoim wypadku. Zachęcam Cię jednak do tego, abyś podjął wyzwanie i zrezygnował na dzień, dwa lub tydzień z oglądania telewizji, czytania informacji, które wiesz, że będą dotyczyły różnego rodzaju tragediami oraz abyś ten czas spożytkował na to, co sprawia, że poczujesz się lepiej. Poczytaj książkę, do której przeczytania zbierasz się kolejny miesiąc, idź na spacer z Żoną/Mężem, dziećmi, pójdź na siłownie, spędź więcej czasu na modlitwie, spotkaj się z kimś, kto ubogaci Cię swoją osobą. Jest tyle możliwości oraz dobra i piękna wokoło, że sam się zadziwisz! Ta rzeczywistość nie jest tylko i wyłącznie zła, a my mamy realny wpływ na wiele kwestii które w krótszej lub dłuższej perspektywie mogą poprawić nasze samopoczucie/relacje/standard życia- pytanie na czym się skupisz.

Jeżeli będziesz miał ochotę podzielić się swoimi odczuciami, zachęcam do pozostawiania komentarzy lub napisz do nas maila. Chętnie przeczytamy kolejną pozytywną wiadomość! :)

Twój świat - podejmij wyzwanie!
Share this