Kluczowe decyzje

Każdego dnia podejmujemy dziesiątki, setki czy tysiące decyzji. Jedne z nich są bardzo błahe i dotyczą np. tego pójść dziś pobiegać czy też wybrać siłownie. Inne natomiast rzutują na Twoją najbliższą przyszłość i tutaj mam na myśli np. wybór miejsca pracy. Jeszcze inne decyzje są podejmowane na całe życie i jest to np. wybór Żony/Męża. Razem z Agnieszką podjęliśmy jedną z decyzji na całe życie, a dziś świętujemy jej drugą rocznicę. Co to była za decyzja?

Równo dwa lata temu, krzątałem się po domu i wahałem się, czy to zrobić czy też sobie odpuścić. Agnieszka była trochę zdezorientowana widząc mnie w takim podenerwowanym stanie. Nie wiedziała jeszcze wówczas, co siedzi w mojej głowie. A Ja rozważałem wszystkie za i przeciw, myślałem sobie co ta decyzja zmieni w moim i w naszym życiu, nie miałem wątpliwości, że jest to jedna z kluczowych decyzji jakie podejmę w życiu. W końcu decyzja zapadła, a Ja niemalże wybiegłem z domu, aby wydrukować pewien dokument, który miał moją decyzję sformalizować.

Gdy wróciłem do domu, moja Żona z wielką troską zapytała "Przemku czy wszystko dobrze?". Ja odpowiedziałem, że jak najbardziej i zaraz wszystkiego się dowie. Chwilę potem siedliśmy przy stole i powiedziałem mojej Żonie, że chcę podpisać Krucjatę Wyzwolenia Człowieka. Gdy pierwszy szok minął, Agnieszka zapytała mnie skąd taki pomysł i decyzja? Głównym powodem, dla którego chciałem tą Krucjatę podpisać był fakt, że znałem i nadal znam mnóstwo osób, którym dosłownie rujnuje się całe życie przez alkohol. Ja sam, bardzo często bywałem w miejscach, gdzie alkohol płynął strumieniami i niestety mi również czasami zdarzało się w tym aspekcie przesadzić. Podjąłem więc decyzję, że moja Żona, ani nasze dzieci, NIGDY nie zobaczą mnie pijanego, ani nawet pod wpływem "jednego piwka". Dlaczego się więc wahałem? Niestety alkohol stał się tak oczywisty przy wszelkich imprezach, spotkaniach, uroczystościach, że wręcz trudno sobie bez tego alkoholu wyobrazić te wszystkie sytuacje. Czasem mam wrażenie, że stał się niezbędnym zasobem do codziennego funkcjonowania! Nie ukrywam, że czasami sam lubiłem napić się w domu jednego piwa np. do meczu Ligi Mistrzów. Wiedziałem jednak, jak wielkie spustoszenie alkohol dokonał w naszych rodzinach i że każdy kiedyś zaczynał od jednego piwka do meczu. Ja nie chciałem, aby to jedno piwko zmieniło się z czasem w coś o wiele gorszego.

Gdy wytłumaczyłem mojej Żonie motywy usłyszałem "szkoda, że nie wydrukowałeś również dla mnie". Szczerze mówiąc wiedziałem, że tak powie, więc byłem na tą okoliczność przygotowany :) Krucjatę można podpisać na rok lub do końca życia. Agnieszka powiedziała, że podpisze dokładnie tak jak Ja. Po krótkim namyśle stwierdziłem, że jak coś robić to porządnie i ... podpisaliśmy na całe życie!

Nie ukrywam, że pierwsze miesiące były wymagające, szczególnie na imprezach różnego rodzaju, na których słyszeliśmy od innych osób słowa wsparcia takie jak np.: "co wyście zrobili?!", albo "Ja też kiedyś podpisałam Krucjatę ale na rok i na całe życie nigdy bym nie podpisała". Później jednak całkowita abstynencja stała się dla nas czymś całkowicie normalnym i dziś zupełnie nie brakuje nam alkoholu! Czujemy się wolni i szczęśliwi z podjętej decyzji. Oczywiście nadal nie wszyscy rozumieją naszą decyzję, natomiast co ciekawe, poznaliśmy wiele innych małżeństw, które również podpisali Krucjatę, nawet kilkanaście lat temu! Dziś więc mogę z całą stanowczością powiedzieć, że była to kluczowa i co najważniejsze właściwa decyzja, z której jesteśmy bardzo dumni!

Kluczowe decyzje
Share this