Hurra! Wróciłam do aktywności. Tak bardzo tęskniłam za tym przyjemnym uczuciem zmęczenia po wysiłku fizycznym. Połóg się skończył mogę zacząć biegać, ćwiczyć 😀

Zawsze lubiłam bycie w ruchu, chyba potrzebuję tego rodzaju odpoczynku, wtedy czuję że żyję! Jednak przy ćwiczeniach z hantlami, gdy pot tworzył ogromną kałużę zaczęłam się zastanawiać (tak, super czas na refleksję 😉 ) nie nad ćwiczeniami, ale DLACZEGO to robię. Często u nas w domu Przemek mówi, że ZDROWIE to 80% dieta, a 20% ruch, bo sama dieta zredukuje tylko kalorie ale nie zbuduje mięśni, a sam wysyłek też nie zbuduje mięśni, bo nie ma skąd brać „paliwa”. Po co mi, kobiecie mięśnie? Chcę być zdrowa i silna, aby móc podnosić naszego rosnącego Syna, chcę podobać się sobie i być atrakcyjna dla mojego Męża. Odpoczywam psychicznie i czuję się lepiej na ciele, gdy poćwiczę. Często jest tak, że jestem zmęczona i mi się nie chce nawet przebrać w ciuchy do ćwiczeń, wtedy czasem odpuszczam (np. gdy słabo jem w ciągu dnia i nie mam sił), a czasem przełamuję swoją niechęć, bo wiem, że poczuję się znacznie lepiej po ćwiczeniach. To kwestia szczerości wobec siebie, aby nie przesuwać treningów w nieskończoność, a jednocześnie jestem młodą 😉 mamą i nie będę katować siebie, że nie wszystko idzie w takim rytmie jak sobie zaplanowałam. Bóg uczy mnie przez Kubę, że plany są ważne, ale aby się zbytnio się nie przywiązywać do tego, co sobie wcześniej założyłam. Jednocześnie rzadko czuję, że bardzo chcę poćwiczyć, ale pouczona doświadczeniem wiem, że po ćwiczeniach mam więcej sił!

Nie musisz powielać moich sposobów, ale zachęcam Cię do znalezienia własnej aktywności. Szukaj swojej dyscypliny sportowej: ktoś lubi biegać, a ktoś jeździć na rowerze. Ktoś inny będzie chciał startować w zawodach sportowych, a kolejna osoba woli uprawiać sport indywidualnie. A może lubisz różnorodność?Poznajemy siebie także w tej kwestii, ale i – jak we wszystkim – przechodzi wiele przemian. Nic nie jest raz na zawsze, badaj siebie, a gdy trening Cię znuży szukaj innego ruchu.

Niezwykle ważna jest też codzienna aktywność, bo być zdrowym, to styl życia, a nie chwilowa dieta-„cud”, więc kiedy możesz wybieraj ruch zamiast bezruchu. Co to znaczy praktycznie? Standardowy przykład: schody zamiast windy, jeśli jednak idę z Synem i wózkiem na spacer, nie będę z siódmego piętra schodzić po schodach 😉 ale jak Kubuś jest w chuście śmiało schodzę i wchodzę z Nim po schodach (UWAGA! Nie traktuję tego jako trening! a raczej normalną czynność, którą wykonuję w ruchu). Pomyśl nad swoją codziennością, na początku może się wydawać, że dużo się ruszasz, jednak w dzisiejszych czasach więcej energii (kcal) przyjmujemy do swojego ciała niż potrzebujemy/zużywamy. Nawet jeśli ktoś jest szczupły to często nie ma mięśni, a więc i… siły. Spokojnie, ja też nie jestem Ewa Chodakowska ani Ania Lewandowska, jestem Agnieszka Chmielowiec i nie wybieram się na zawody w kulturystyce, co nie oznacza, że nie chcę mieć mięśni, które będą wzmacniały mój kręgosłup, odciążały stawy. Niewyczynowy ruch jest bardzo zdrowy i dla naszych kości i hormonów!

A jak nie przekonuje Cię fakt o dobrym samopoczuciu, jeśli zależy Ci „tylko” na świetnym wyglądzie to pamiętaj, że każdy nowy kilogram mięśni zwiększa zapotrzebowanie na energię o 100 kcal. Czyli jeśli budujesz mięśnie to nawet jak śpisz czy oglądasz telewizor podkręcasz swój metabolizm 😀 czy to bardziej motywujące? 🙂 Tak czy inaczej: ruszać się WARTO, więc znajdź swoje własne sposoby aktywności, która da Ci radość i sprawi, że będziesz zdrowszy, smuklejszy, silniejszy, atrakcyjniejszy.

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko wartościowe materiały. Obiecujemy, że bzdur ani nachalnych reklam nie będziemy wysyłać.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera ubogacani.pl

Share This