/ małżeństwo

Białkowe ciacho - na życzenie Nati <3

To chyba ostatnio moje popisowe ciacho. Przemek je uwielbia, bo ma w sobie tyle białka roślinnego, co Jego bezglutenowa odżywka 🙂 zatem bez zbędnego gadanka zmierzyłam, spisałam to co przeważnie robię „na oko” (moja ulubiona miara w kuchni) i dzielę się <3 tym bardziej, że dziś tłusty czwartek 🙂

Co potrzeba?

  • daktyle niesiarkowane namoczone w 2 szklankach wody – najlepiej przez całą noc (tak, aby były przykryte – ja po prostu wrzucam do słoika i zalewam wodą)
  • 2 łyżki kakao prawdziwego lub korabu (opcjonalnie, jeśli chcesz czekoladowy posmak)
  • 1-2 dojrzałe banany (zależy od ich wielkości)
  • pół szklanki wiórek kokosowych niesiarkowanych (miksuję je dokładnie na „mączkę” w młynku do kawy przed dodaniem do kielicha blendera)
  • 2 łyżki siemienia lnianego – ja użyłam złocistego (miksuję je dokładnie na „mączkę” w młynku do kawy przed dodaniem do kielicha blendera)
  • 2 łyżki sezamu (miksuję je dokładnie na „mączkę” w młynku do kawy przed dodaniem do kielicha blendera)
  • 5 łyżek soczewicy zielonej NIEUGOTOWANEJ! (miksuję je dokładnie na „mączkę” w młynku do kawy przed dodaniem do kielicha blendera)
  • 5 łyżek soczewicy czerwonej NIEUGOTOWANEJ! (miksuję je dokładnie na „mączkę” w młynku do kawy przed dodaniem do kielicha blendera)
  • 2 łyżki chia lub maku (opcjonalnie, po prostu są to zdrowe tłuszcze i często je dodaję – miksuję także na „mączkę”)
  • 1 łyżka oleju kokosowego extra virgin
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego (proszę, czytaj skład! bez karmelu, tylko jabłka! – u mnie domowej roboty ocet z jabłek od mojej Babci)
  • 2 łyżki miodu lub innego słodu (jeśli lubisz słodkie, my już się trochę odzwyczailiśmy)
  • 2 łyżki inuliny (bo to zdrowy prebiotyk, który dobrze wpływa na nasze jelita)
  • pół łyżeczki kurkumy (jest doskonałym antyoksydantem, więc pomaga zapobiegać nowotworom, a że działa też prozdrowotnie na układ trawienny i przyspiesza gojenie się ran to dodaję ją niemal do wszystkiego)
  • mrożone owoce (u mnie najczęściej porzeczki lub wiśnie, czasem dodaję świeże jabłko, ale efekt już nie jest tak spektakularny) – na oko 😉

Wszystko (prócz owoców) dokładnie mieszam w blenderze kielichowym. Jak masa jest zbyt gęsta – wyłączam mikser i pomagam łyżeczką, aby wszystko dokładnie się zmieszało na jednolitą  masę. Kosztuję też czy nie jest za mało słodka masa. Nie obawiaj się jeśli czuć soczewicę – upiecze się. Jak masa nie chce się obracać, bo dodałam np. zbyt dużo składników dolewam trochę ciepłej wody, aby wszystko dokładnie się połączyło.
W międzyczasie nastawiam piekarnik na 180 stopni.
Ciasto przelewam do silikonowej foremki (wtedy nie trzeba smarować olejem kokosowym i wykładać papierem – Boże dziękuję Ci za tego, kto wymyślił takie cudo!), na oko dodaję owoców i lekko ugniatam, aby choć część się zatopiła, wkładam do rozgrzanego pieca i piecze się godzinę. Jemy, gdy wystygnie, albo lekko przestygnie 😉 różnie bywa 😛

Smacznego!

Białkowe ciacho - na życzenie Nati <3
Share this