/ Bóg

Jedli do sytości

W owym czasie, gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im:
«Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść.
I jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka».
Odpowiedzieli uczniowie: «Jakże tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?»
Zapytał ich: «Ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem».
I polecił tłumowi usiąść na ziemi. A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je podawali. I podali tłumowi. .
Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo, i polecił je rozdać.
Jedli do sytości, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów.
Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił.
Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty.

Marka 8,1-10.

A Ty z jak daleka zmierzasz do Jezusa? Ile grzechów, ile lat błądzenia i opierania się na własnej mądrości i sile masz za sobą? Moja prawdziwa droga do Boga trwała prawie … 20 lat! To niesamowite ile czasu żyłem daleko od Boga! Jezus w dzisiejszej Ewangelii nakarmił wszystkich do sytości, *a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. *Co to dla nas oznacza? Przecież Jezus dokładnie wiedział ile potrzeba chlebów, aby najedli się do syta. To w takim razie po co rozmnożył tyle, że zostało jeszcze siedem koszów ułomków? Dlatego, ponieważ On zawsze daje przeobficie i gdy wysłuchuje naszych modlitw, zawsze daje więcej! W Liście do Efezjan 3, 20-21 czytamy Temu zaś, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej niż to, o co my prosimy czy rozumiemy, Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia wieku wieków! Amen.

Jezus pokazuje nam dzisiaj, że** Miłość decyduje o sile człowieka. Kto jej nie doświadczył, jest słaby. Dlatego Bóg został wśród nas pod postacią chleba – w Eucharystii, która ma formę uczty. Chciał byśmy karmili się Nim, czyli Miłością w najczystszej postaci. **Jeżeli jesteś już strudzony swoją drogą i nie widzisz żadnego sensu swojej wędrówki, skieruj się ku Jezusowi, a On nasyci Cię swoją miłość, abyś znów mógł poczuć radość i sens życia. Nie warto szukać pocieszenia w ziemskich wygodach, ponieważ one również po pewnym czasie przestają cieszyć i sprawiają, że niby materialnie masz wszystko, ale w środku jesteś strasznie samotny, zagubiony i nieszczęśliwy.

Zastanów się proszę w dniu dzisiejszym nad swoją drogą, którą masz już za sobą i nad tą częścią, którą masz jeszcze do przejścia. Być może brakuje w niej jednego kluczowego ogniwa, którym jest Jezus Chrystus, który -gdy tylko zechcesz- napełni Cię miłością i będzie Ci towarzyszył w Twojej wędrówce. Amen!

Jedli do sytości
Share this