/ faryzeusze

Wstań i chodź!

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu.
Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę.
Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech.
Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk.
Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy».
A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich:
«Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie Bóg sam jeden?»
Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu nurtują te myśli w waszych sercach?
Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź?
Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka:
Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!».
On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: «Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego».

Marka 2,1-12.

To, że każdy z nas jest grzesznikiem, nie mamy wątpliwości. Pytanie jednak, jakie wypływa z dzisiejszej Ewangelii brzmi – czy wierzysz, że Bóg odpuszcza Ci twoje grzechy? Odpuszczenie grzechów, o którym czytamy w dzisiejszym fragmencie, jest ważniejsze od uzdrowienia paralityka. Jest również o wiele trudniejsze. Odpuszczenie grzechów, o którym mówi Jezus, jest bowiem czymś więcej niż przebaczeniem. Jest zgładzeniem, czyli unicestwieniem win raz na zawsze i w pełni oraz jest ich pełnym odkupieniem.

Czy my jednak wierzymy w to, że nasze grzechy są nam całkowicie odpuszczane i Jezus o nich całkowicie zapomina? Niestety faryzeusze i uczeni w piśmie nie uwierzyli w odpuszczenie grzechów, więc Jezus, aby jeszcze dobitniej trafić do nich, uzdrowił sparaliżowanego. Co musi się stać, abyśmy i my uwierzyli, że nasze grzechy są nam odpuszczane?

Zastanów się dziś proszę, czy ciągle nie wystawiasz Boga na próbę i nie potrzebujesz niejako potwierdzenie jednego cudu kolejnym, ponieważ w dalszym ciągu nie dowierzasz? Zatrzymaj się dziś przez chwilę i pomyśl, jak często Bóg działa w twoim życiu i jak realnie Cię prowadzi i Ci pomaga. Nie bądź jak faryzeusze i uczeni w piśmie, którzy prędzej uwierzyli w uzdrowienie sparaliżowanego, niż w odpuszczenie grzechów. Amen.

Wstań i chodź!
Share this