/ grota

Uczeń, którego Jezus kochał

Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu.
Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.
A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna
oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.
Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Jana 20,2-8.

W dzisiejszej Ewangelii czytamy o tym, jak dwaj uczniowie podążają do groty Pana, która zgodnie z tym co powiedziała im Maria Magdalena, jest pusta. Pierwszym uczniem jest Szymon Piotr, a czy zwróciliście uwagę jak jest nazwany drugi uczeń? Kogo Jan ma na myśli pisząc *i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał? *Jakieś propozycje? 🙂

Jan nazywa tak … samego siebie! Czy pisząc tak o sobie, Jan uważał siebie za lepszego od innych uczniów? A może tak nazywając samego siebie uważał, że Bóg właśnie jego kocha najmocniej? Jeżeli żadna z powyższych odpowiedzi wam nie pasuje, to zastanówmy się, co Jan miał na myśli, tak siebie opisując?

Jan pisząc tak o sobie pokazuje, że był bardzo świadom miłości Jezusa do niego. Być może, również odczuwał miłość Jezusa bardziej niż inni Apostołowie. Ktoś może zapytać no dobra, ale jak można bardziej odczuwać miłość Jezusa? Jan był po prostu bardziej na tę miłość otwarty, co spowodowało, że dostrzegał o wiele więcej niż inni patrząc na to samo co oni.

Jeżeli my sami, również otworzymy szerzej nasze serca, to będziemy mogli ujrzeć o wiele więcej Bożych działań w naszym życiu. Gdy będziemy bardziej otwarci, zauważymy również realne zmiany w naszym życiu, które do tej pory uważaliśmy za nierealne.

Zastanów się dzisiaj, jak według Ciebie, jest otwarte Twoje serce na Boże działanie i obecność w Twojej codzienności? Być może dostrzeżesz o wiele więcej, niż do tej pory zauważałeś i ruszysz z miejsca, w którym tkwisz od jakiegoś czasu. Czego Tobie i sobie życzę. Amen!

Uczeń, którego Jezus kochał
Share this