/ depresja

Popraw sobie humor ... jedzeniem!

Nie, nie chodzi mi tu o zajadanie czekolady z chipsami póki nam brzuch nie pęknie. Nic z tych rzeczy! Kto mnie zna ten wie, że jestem zwolenniczką jedzenia świadomego, czyli takiego, które daje nie tylko przyjemność z każdego kęsa ale i z efektów jedzenia, czyli… ZDROWIA!

  1. **Banany
    **W czołówce musiał znaleźć się banan, gdyż podkreśla się, że ten niepozorny owoc jest skarbnicą cennych witamin i minerałów, przyspiesza odnowę komórkową, wzmacnia układ nerwowy i dzięki serotoninie poprawia humor! Banany nieprzesadnie zaleca się jeść osobom zestresowanym i przemęczonym. U nas banany są używane w całości: jako deser,do koktajli, sałatek, musów, a skórkę z banana (wcześniej odpowiednio umytą!) gotuję, aby i te witaminy i minerały nie zostały wyrzucone do kosza.
  2. **Ziarna
    **Orzechy nerkowca, brazylijskie, migdały, pestki dyni czy po prostu słonecznik – warto mieć w domu. Ziarna zawierają selen, która jest bardzo przydatna nie tylko osobom z chorą  tarczycą, ale w ogóle organizmowi do zachowania biologicznej równowagi w całym ciele! Dziś naukowcy potwierdzają, że niedobór selenu jest jednym z czynników depresji.
  3. **Suszone daktyle
    **Smakują jak cukierki krówki! Przemek je uwielbia, a i ja nie pogardzę. Jeśli chcecie – piszcie, to napiszę  jak robię z krówek prosty krem czekoladowy 🙂 mniam! Na samą myśl humor się poprawia, prawda? 🙂
  4. **Tłuste ryby
    **Dzięki zawartości kwasów omega 3, które mają pozytywny wpływ na naszą psychikę. Co więcej badacze z Nowej Zelandii udowodnili, że osoby, które jedzą przynajmniej 2 razy w tygodniu ryby są szczęśliwsze i są bardziej usatysfakcjonowane ze swojego życia. Czy zatem nie życzyć Wam rybki? 🙂 Nawet dwie! 🙂
  5. **Szpinak
    **Warto przekonać się do szpinaku, ponieważ ma właściwości zdrowotne – m.in. wspomaga zwiększanie masy mięśniowej, reguluje odkładanie się tłuszczu w organizmie i zmniejsza ryzyko chorób, przede wszystkim nowotworowych. Jednak to kombinacja witamin w tym ciemnozielonym warzywie powoduje, że mamy siłę do walki ze złym nastrojem. Do boju!
  6. **Fasola
    **Pamiętam jak kiedyś patrzyłam na strączki – jak na problem ze wzdęciami. Dziś, gdy podstawą naszej diety są warzywa i owoce oraz strączkowe wiem, że zawierają one w sobie tryptofan, aminokwas, który odpowiada za procesy w naszym organizmie, w tym w naszym mózgu, które odpowiadają za odczuwanie szczęścia.
  7. **Marchewka
    **Tak, tak, to dzięki zawartości beta-karotenu w marchewce nasz organizm na siłę do walki z przeciwutleniaczami. A te wolne rodniki pojawiają się np. gdy nieustannie się czymś zamartwiasz lub jesteś nieszczęśliwy w pracy… to odbija się na Twoim samopoczuciu, a w konsekwencji na zdrowiu. Same jedzenie marchewki nie zmieni sytuacji, bo tu potrzebne są trwałe zmiany ale wzmocni organizm w walce z przeciwutleniaczami.

Super opcją jest jedzenie posiłków z ludźmi, których kochasz, wtedy humor poprawia się od razu 🙂

Dużo słonecznego uśmiechu ślę 🙂 🙂 🙂

Popraw sobie humor ... jedzeniem!
Share this