/ Bóg

Dobro vs zło


W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić».
Lecz On im odpowiedział: «Idźcie i powiedzcie temu lisowi: „Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu”.
Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą.
Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.
Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”».

Łukasza 13,31-35

W dzisiejszej Ewangelii czytamy o ostrzeżeniu Jezusa przed Herodem, który chce go pozbawić życia. Natomiast skupmy się na postawie Jezusa. Czy jego reakcja była nerwowa i w dalszej części czytamy o tym, jak Jezus myśli gdzie się ukryć przed Herodem? Absolutnie nie! Jezus doskonale wie, że Ojciec jest z Nim, a więc wszystko będzie zgodne z wolą Jego Ojca. Jezus odda się w ręce swoich przeciwników wtedy, gdy nadejdzie odpowiedni czas i wtedy też, pokona ostatecznie zło, zmartwychwstając trzeciego dnia.

Podobnie dzisiaj jest z nami, ponieważ** któż z nas, nie doświadcza cierpienia, rozczarowania, szeroko pojętego zła i niesprawiedliwości świata, w którym żyjemy?** Natomiast kolejne pytanie brzmi: czy mamy w sobie taką wiarę, która pozwala nam nawet w najtrudniejszych chwilach ufać Bogu? Jak często słyszymy, że ludzie odchodzą od Boga, z powodu jakiejś tragedii w rodzinie, swojego niespełnienia lub dlatego, że Bóg ich nie wysłuchuje?  Podzielę się z wami czymś bardzo ważnym, a mianowicie moim podejściem do śmierci.

Kiedyś, gdy jeszcze byłem lata świetlne od Boga, wiary i kościoła, strasznie bałem się śmierci, która była dla mnie końcem wszystkiego! Dziś gdy moja wiara ewaluuje każdego dnia, myślę sobie, że** śmierć jest … najlepszą rzeczą jaka może spotkać chrześcijanina.** Tak, nie pomyliłem się – najlepszą rzeczą! Czy może być coś piękniejszego niż to, że sam Bóg, nasz Ojciec wzywa nas do Siebie, a my idziemy na spotkanie z Nim? Nasze życie tutaj na ziemi, to dopiero początek, a nie koniec! Oczywiście pojawia się u mnie ból zawsze wtedy, gdy ktoś odchodzi, natomiast po smutku przychodzi radość, że kolejna osoba poszła na spotkanie z Panem. Tak wiem jak to brzmi, natomiast podając swój przykład, chciałem zwrócić waszą uwagę na to, że gdy jesteśmy naprawdę blisko Boga, to nawet śmierć nie jest w stanie nas pokonać!

Zadaj sobie dziś pytanie: czy Bóg dopuszczając do mnie cierpienie, chce mnie czegoś nauczyć? Bóg ZAWSZE daje nam wystarczająco dużo siły (łaski), abyśmy poradzili sobie z każdą przeszkodą, natomiast czy Ja jestem na tyle otwarty, aby tą łaskę od Niego wziąć?

Dobro vs zło
Share this