/ Bóg

Do Młodzieży cz. 1

Witaj,

piszę do Ciebie, dlatego, że rozumiem Twój ból. Niedawno też byłam nastolatką. Potraktuj te listy jak słowa starszej siostry i sam zadecyduj co z nimi zrobisz. W życiu to Ty podejmujesz decyzje, bo nawet ich brak to jest Twoja decyzja, która ma określone skutki, ale… do rzeczy.

Dziś chciałabym napisać Ci o rodzicach: w ogóle i Twoich Rodzicach.

Wiesz, rodziców traktuje się tak jakby byli idealni. Mają kochać Cię tak, jak tego chcesz. Mają dbać o Ciebie w sposób jaki oczekujesz. Mylę się? O co najbardziej jesteś zły na rodziców? No, pomyśl. Kurcze, niezła lista!

Nie, nie zamierzam atakować Ciebie, po prostu chcę stwierdzić, że to nierealne, aby rodzice mogli być idealni. Podobnie jak niemożliwym jest to, abyś Ty taki był. Wszyscy popełniamy błędy, więc i Ty i Twoi Rodzice – też. Po co te ustalenia? Skoro wiemy, że każdy się myli to pewnie sobie myślisz, że trzeba o tym rozmawiać. Słusznie! Ile razy rozmawiasz o swoich problemach z Rodzicami? Hmm oni też nie chcą Cię martwić!

Zobacz jaki paradoks: być może zarzucasz gdzieś głęboko w sercu rodzicom coś, co sam dziś robisz. Ok, być może nie kochają Cię w sposób taki jaki byś tego sobie życzył, ale Cię kochają. Tak jak potrafią. Może to niewiele, ale tyle mogą Ci dać, bo to jest wszystko na co ich stać.
Nawet nie wiesz ile ich kosztuje przełamywanie siebie każdego dnia, ile bólu noszą w sobie, bo widzą swoje błędy i też czują gniew, ból i rozczarowanie, nierzadko i względem siebie. Jednak prawdą jest, że nikt nie może dać więcej niż sam ma. Oni też. Starają się, ale widzą, że to nie wystarcza. Widzą Twój ból i czują się cholernie bezradni jako ludzie. Smutno, co? Tym bardziej, że również oni – Twoi Rodzice – niosą w sobie swoją historię, swoje bóle i zranienia! Czy pytałeś kiedyś o ich dzieciństwo? A może czy ktoś w ich latach młodości pytał ich jak było w szkole (uwaga! może się okazać, że nikt nie pytał i DLATEGO Ciebie o to pytają, bo to jest Ich wyraz MIŁOŚCI DO CIEBIE)? Czy pytałeś o wspomnienia ze studniówki, matury, wojska? Widzisz, kilkanaście lat już mieszkasz z kimś pod jednym dachem, a nie znacie się! To nie zarzut – to fakt. I jak tu się zrozumieć??? A łączy Was tak wiele! Nie tylko geny i wspólny dom. Zdziwisz się jak zaczniesz szczerze szukać i próbować się wczuć, aby zrozumieć. Zdziwisz się jak to zmieni Ciebie.

Skąd wiem? Bo właśnie przechodzę tą drogę – być może dlatego piszę to, aby Tobie pomóc, by prócz całego syfu w swoich Bliskich dostrzec… dobro! Banalnie brzmi? Może, ale prawda jest taka, że widząc wady i błędy nie dostrzegamy dobra, starań, poświęcenia i tego wszystkiego, co mamy. Gdy brak wdzięczności – serce staje się jak kamień. Obojętnieje.

Nie zrozum mnie źle, jeśli zostałeś  skrzywdzony to nie udawaj, że jest inaczej, ale módl się o wybaczenie. Przez te lata widzę, że wszystko da się przebaczyć. Czy jest to trudne? Ogromnie! Tylko, że to jest warte tego! Miałeś kiedyś kogoś z kimś miałeś na pieńku, ale jak przyszła Prawda i Miłość to osoba ta stała Ci się najbliższa? Jeśli nie, daj sobie szansę, bo to niesamowita przemiana!

W przeszłości sporo poraniłyśmy się z moją Mamą. Od niedawna uczymy się siebie kochać i rozumieć. Wiem, że  bez Boga nie byłoby to możliwe. Było bardzo źle, ale nie na tym chcę się skupiać! Chcę dziś poprosić Cię, abyś nie tracił czasu jak ja to robiłam, piszę to dlatego, abyś spojrzał na swoich Rodziców jak na ludzi. Ludzi, którzy się naprawdę starają, jednak wiele razy czują się bezradni własnymi ograniczaniami.

Modlę się, abyście odnaleźli siebie nawzajem, bo bez tego ciężko jest iść dalej przez życie.

A.

Do Młodzieży cz. 1
Share this