A Ty za kogo Mnie uważasz?

*Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” *
*Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. *
*Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” *
*Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. *
*Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. *
I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

Łk 9, 18-22

Po przeczytaniu dzisiejszej Ewangelii zadaj sobie pytanie: „A za kogo Ja uważam Jezusa?”, „Kim On dla mnie jest?”. Pisząc te pytania przyszło mi na myśl polskie przysłowie: „jak trwoga to do Boga”. Dlaczego? Może właśnie dlatego, że często mam wrażenie, że ludzie patrzą na Boga jak na złotą rybkę, która powinna spełniać ich życzenia. Jak wszystko układa się po naszej myśli to Boga nie potrzebujemy, a wręcz o nim zapominamy. Jednak sytuacja się zmienia gdy nasze położenie ulega pogorszeniu. Wtedy to, prosimy Boga o różne rzeczy i oczekujemy, że sprawy zostaną poukładane … natychmiast! A co jeżeli nic się nie zmienia? Wtedy idziemy krok dalej i mówimy, że Boga nie ma lub nas nie słyszy, albo wręcz uważamy Go za tego, który chce abyśmy cierpieli i wszystko to co złe, pochodzi od Niego!

Otóż Bóg słyszy modlitwy wszystkich z nas i chce dla nas tego co najlepsze. Niestety podchodzimy do niego zbyt roszczeniowo i jak tylko coś nie jest po naszej myśli pojawia się u nas złość. Wiara w Boga polega na tym, aby iść tą drogą, którą On nam wyznaczył. Ufajmy Panu! Szczególnie w tych ciężkich chwilach, których zupełnie nie rozumiemy, natomiast one też są po coś. Nauczmy się czerpać z nich naukę i bądźmy wdzięczni za to co mamy, a przecież mamy tak wiele.

Bóg jest naszym Ojcem, któremu możemy wszystko powiedzieć, który zawsze nas wysłucha i wesprze. On jest Bogiem wszechmogącym, który czeka, aż otworzymy swoje serca i przyjmiemy Go jako swego Pana i Zbawiciela. On na Ciebie czeka każdego dnia, czeka i pyta* a Ty za kogo mnie uważasz?*