/ Bóg

Korzystaj z życia

Starasz się, walczysz, szukasz jak żyć pełniej, jak być bardziej sobą? Jeśli tak, to jest artykuł pisany specjalnie z myślą o Tobie. Czy czujesz się czasem tak, że nie wiesz jak się czujesz? Wieczorem zastanawiasz się co robiłeś danego dnia i masz mgliste pojęcie o tym co **konkretnie **robiłeś? Jeśli choć troszkę to Ciebie dotyczy – czytaj dalej.

Bóg ostatnio pokazywał mi na modlitwie jak jestem widzem – oglądam życie innych ludzi, swoje, czytam książki, oglądam filmy. To nic złego, ale jak stanowi 100% codzienności, gdzie jest miejsce na tu i teraz? Mogę biec bez ustanku, ale gdy wiem dokąd. Gdy biegam w kółko, tracę siły i nie poruszam się nigdzie. Znasz ten stan? Miewasz podobnie? Duch Święty podczas modlitwy i … przez innych ludzi upomniał mnie, że biegnę, oglądam, ale nie jestem tu i teraz! Bo albo martwię się o przyszłość np. czyjeś zdrowie, pracę (zauważ, że są to rzeczy ważne i dobre!) albo analizuje sytuację sprzed chwili, sprzed roku lub badam dlaczego reaguję w taki a nie inny sposób. Brak mi jednak uważności, czyli takich oczu, które widzą, uszu które słyszą. Co widzą? Widzą prawdę. Co słyszą – prawdę, a nie interpretację… już piszę o co mi chodzi.

Już jakiś czas temu na modlitwie odkryłam, że tak jestem zajęta ocenianiem, że nie mam czasu …. żyć. To właśnie z tego mojego braku, ułomności „urodził się” Maraton Wdzięczności, a później inne ćwiczenia na temat nie oceniania, bo to jest droga, proces. Pozwoliłam w końcu, aby Jezus Chrystus wziął mnie za rękę i pokazał coś więcej niż moje postrzeganie. O co mi chodzi? Już tłumaczę. Na przykład jako dziecko widzisz kłótnię Rodziców, boisz się, bo nie wiesz co się dzieje. Jako dorosły wiesz, że kłótnie nie są niczym złym, a nawet mogą być bardzo konstruktywne! Popatrz jednak na tą sytuację z punktu widzenia dziecka, gdzie rodzice są całym światem jakie postrzega, nie widzi kontekstu, a odbiera tylko to co widzi i słyszy teraz i to jest cała rzeczywistość. Widząc łzy i słysząc krzyki czuje: strach, bezradność, brak bezpieczeństwa. To są fakty, uczucia. Jednak teraz mały umysł dziecka dokonuje interpretacji faktów np. kłótnie są złe, jak ludzie są ze sobą to się ranią itp. Rozumiesz? Interpretujemy, a nie jest to prawdą! Jest to tylko i wyłącznie interpretacją. Niestety i ja żyję w oparciu o interpretacje, które uznałam za prawdę i w szoku jestem, że dziś Bóg niejako stawia mnie w tych samych sytuacjach i dotyka tych ran. Po co? Ano po to, aby w końcu się zabliźniły. Jezus powiedział:

Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli
J 8, 31b-32

Prawda! Bóg, a nie własne interpretacje w oparciu o które reagujemy później przez całe życie. On daje wolność! To Chrystus wyrywa chwasty w moim sercu… to może nie jest najprzyjemniejsze, ale wiem, że przygotowuje mnie. Może bronisz swoich chwastów i ran, aby przypadkiem nie przyszło uzdrowienie i wolność?
Rozumiem Cię! Też cały czas jestem w drodze, ale jest to niesamowita przygoda! Czasem chcę się wypisać z tej przygody, zawrócić, bo mam wrażenie, że tak bardzo boli… a to kolejna wskazówka, że żyję w pewnego rodzaju iluzji. Stop! W zasadzie nie żyję ja, a moje interpretacje w których coś dodałam, coś ujęłam, nie widziałam całego kontekstu – po prostu… wydałam osąd.

Po co to piszę i jaki ma to wpływ n a Ciebie? Zastanów się czy i Ty nie jesteś w jakiejś sieci interpretacji. Może się okazać, że Twoje przekonania wcale nie są taką prawdą jak myślałeś?

Jak być bardziej tu i teraz? Oczywiście, że nie zachęcam do bezmyślnego życia bez refleksji i planowania, ale mam dla Ciebie wyzwanie: w ciągu dnia znajdź chwilę gdy będziesz tu i teraz. Może to być moment przed wyjściem z łóżka, gdy poczujesz ciepło swojego ciała i chłód wychodzenia z łóżka. Nie oceniaj tego! Tak, wiem ciepło – dobre, zimno – złe – też jest mi bliskie takie rozróżnienie, ale zapomnij o tym choć na chwilę! Nie oceniaj, po prostu nazwij fakty. Na początku jest trudno, ale się nie zniechęcaj. Jak ze wszystkim z czasem zauważysz, że jesteś tu i teraz. Myjąc ręce, gdy wychodzisz z łazienki poczuj wodę – jest ciepła czy zimna? Poczuj chłód, gdy piszesz palcem na smartfonie, zapach ukochanej Osoby. Zlokalizuj co czujesz w swoim ciele, gdy się stresujesz, a co gdy się cieszysz. Po co to wszystko? To darmowy trening uważności. Psychologowie już dawno zauważyli, że żyjemy albo w przyszłości, albo przeszłości i oferują warsztaty poprawiające jakość życia, umożliwiające przeżywanie życia a nie wegetację i to się nazywa trening uważności! Byłam w szoku, gdy poznałam ludzi zajmujących się tą dziedziną i odkryłam, że Chrystus pokazuje mi od czasu do czasu, abym delektowała się kawą, celebrowała mycie rąk czy robienie makijażu, abym nie interpretowała, a była w danej chwili całkowicie obecna. To samo mówili mi Ci wspaniali ludzie, których zapytałam na czym polega taki warsztat. Nie, nie chcę Im odbierać pracy – idź na warsztat jeśli potrzebujesz pracy w grupie, ale nie zastępuj życia terapią. Po prostu chciałabym, abyś zrozumiał, że masz wszystko już tu i teraz! Bóg, którego Imię jest JA JESTEM (nie „JA BYŁEM”, ani nie „JA BĘDĘ”) dał Ci wszystko, ale czy pozwalasz sobie na to, aby to dostrzegać? Może właśnie dlatego nie umiemy cieszyć się życiem, bo go… nie dostrzegamy. Nie dziwi mnie to, znam ten stan gdy ciągle podróżujesz w swojej głowie  do przyszłości lub przeszłości. To wykańcza! Czas z tym skończyć – Boże Kochany, prowadź nas. Drogą, którą jesteś Ty i w sposób dla każdego z nas właściwy relacji z Tobą!

Korzystaj z życia
Share this