3 dni temu jak pewnie część z Was wie świętowałem 30 lat wędrówki po naszym świecie. Tak sobie pomyślałem, że to jest świetna okazja do tego aby podsumować sobie ten czas. Nie chciałbym jednak, aby ten wpis skupiał się na mnie, ale … na Tobie. Nie ważne czy masz aktualnie 16, 25, 44 czy 59 lat, zachęcam Cię do tego abyś czytając moje podsumowanie, zastanowił się nad swoim aktualnym miejscem, w którym jesteś w życiu.

Moje 30 urodziny spędzaliśmy razem z Żoną w górach, a konkretnie w Karpaczu. Postanowiliśmy zdobyć Śnieżkę i obejrzeć z niej zachód słońca i wrócić do miasta po zmroku, wędrując nocą z czołówkami w akcji. Góry są według mnie świetnym miejscem, w którym można odpocząć od hałasu miast i dają możliwość przemyśleń, które w moim wypadku oczywiście dotyczyły mojego dotychczasowego życia. Od dłuższego czasu słyszałem od rodziny i znajomych: „rany już za niedługo 30-tka, jak się czujesz?” albo „koniec młodości” itd. Wiem strasznie słabo, ale tak było. Nie wiem czemu tak bardzo zwracamy uwagę na wiek, zamiast skupić się na sprawności fizycznej, kolejnych możliwościach, które się otwierają, spełnieniu i sukcesach w dotychczasowym życiu i planach na kolejne lata? Dlaczego tak często, bardzo powierzchownie patrzymy na daną sytuację czy drugiego człowieka? Dostałem też pytanie od przyjaciela, który również miał 30-stkę w tym roku i zapytał: „Jak się czujesz?” zauważcie, że nie zapytał: „Jak się czujesz po trzydziestce?” Odpowiedziałem mu, że dla mnie nie ma znaczenia czy świętuje 28 czy 33 urodziny, ponieważ świętuję kolejny rok, którym Bóg mnie obdarzył na tym świecie. A skoro tutaj jestem, to oznacza, że jeszcze nie wypełniłem swojego zadania, które dostałem od Boga.

Życie jest piękne i wiek tutaj nie ma większego znaczenia. Oczywiście pewne możliwości np sprawnościowe najlepiej wykorzystywać w młodości i nie czekać np na przebiegnięcie maratonu do 57 roku życia tylko zrobić to wcześniej. Nie twierdzę, że w tym wieku jest to niemożliwe, ponieważ oczywiście są takie osoby, które w tym wieku maratony biegają, natomiast na pewno wymaga to od nich więcej wysiłku w przygotowaniach i samym biegu. Czy Ty masz coś z czym ciągle zwlekasz? Chcesz coś zrobić ale nieustannie mówisz sobie, że masz czas, może jutro albo w kolejne wakacje? Nie czekaj z tym! Weź kartkę i zapisz sobie co chcesz zrobić, jaki kraj lub jakie miasto chcesz zwiedzić i zaplanuj to! Ja bardzo chciałem zrobić coś czego nigdy wcześniej nie robiłem na swoje 30 urodziny i tego dokonałem! Nigdy nie chodziłem nocą po górach, a nie ukrywam, że perspektywa totalnej ciemności podczas wędrówki lasem nie była dla mnie zbyt komfortowa. Jednak zaczęliśmy z Żoną przygotowania i byliśmy zaopatrzeni w czołówki, ciepłe i nieprzemakalne ubrania, prowiant, koc termiczny, buty górskie i oczekiwaliśmy dnia, w którym mieliśmy wyruszyć. Ktoś kiedyś powiedział, że „oczekiwanie na prezent wywołuje w nas często większe emocje niż sam moment otrzymania prezentu” i coś w tym jest. Jak możesz połączyć swoje marzenie z wyzwaniem drugiej osoby to jeszcze lepiej! Wtedy razem możecie się motywować do zrealizowania waszych planów i nawet gdy Ty będziesz miał chwilę zwątpienia druga strona nie pozwoli Ci zrezygnować. My tak właśnie zrobiliśmy w miniony weekend, ponieważ moje wyzwanie z nocną wędrówką po górach połączone zostało ze zdobyciem Śnieżki, o którym marzyła moja Żona. Tym sposobem razem się motywowaliśmy i czekaliśmy z niecierpliwością, aż nadejdzie ten dzień!

Będąc już na szlaku zastanawiałem się nad swoim dotychczasowym życiem i uśmiechałem się pod nosem patrząc z perspektywy na poszczególne wydarzenia. Wspominałem sobie jak z nieśmiałego chłopaka, pełnego kompleksów, krok po kroku szedłem do momentu, w którym teraz jestem. Nigdy nie przypuszczałem, że będę studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a potem założę własną firmę. Przez myśl mi nie przeszło, że będę miał bloga, a moja chęć do pokonywania swoich słabości stanie się jednym z moich błogosławieństw. Może dla Was to nic wielkiego, natomiast gdy Ja patrzę na siebie gdy miałem 10, 15 czy 20 lat, a teraz, to jest po prostu przeskok cywilizacyjny, z którego jestem bardzo dumny. Przestałem żyć innych życiem, a skupiam się na swojej egzystencji. Nie marnuje czasu przed telewizorem, tylko** inwestuje czas w książki i aktywności**. Moje weekendy kiedyś wyglądały w ten sposób, że od rana do wieczora siedziałem przed tv i oglądałem piłkę nożną, na przemian z siatkówką, hokejem, koszykówką czy tenisem. Naprawdę! Mało jest dyscyplin sportowych, których nie oglądałem 🙂 Jak sobie teraz myślę ile czasu w ten sposób zmarnowałem to … . Kiedyś moim życiem kierował strach, odziany w niepewność siebie i w poczucie, że nic wielkiego nie mogę osiągnąć, ponieważ … ( i tutaj pojawiało się mnóstwo wymówek, pomyśl przez chwilę o Twoich „ponieważ”, „ale”, „gdybym tylko”). Nigdy też nie sądziłem, że będę miał tak wspaniałą Żonę, od której otrzymam całe mnóstwo miłości, wsparcia i zupełnie nowej perspektywy na życie. Tak naprawdę gdyby nie Agnieszka byłbym zupełnie w innym miejscu, niż jestem teraz. To Ona pokazała mi Boga i cały ogrom Jego miłości. Od tego czasu nieustannie zgłębiam naszą wiarę m.in. przez przewodnika duchowego, z którym już niedługo mam … 2 spotkanie, co jednocześnie jest moim kolejnym otwarciem się na nowe!

Powyżej są to oczywiście wybrane sfery mojego życie , które na gorąco przyszły mi na myśl, natomiast zachęcam Cię do tego abyś każdego dnia, a nie tylko np. w urodziny** rozmyślał nad swoim życiem i zadawał sobie pytania**: „w jakim kierunku podążam?”, ” czy moje życie sprawia, że świat jest lepszy?”, „czego pragnę?”, „co chciałbym zrobić dziś, jutro, za miesiąc?”. Żyjemy w bardzo szybkim świecie, w którym nie ma czasu aby się zatrzymać i pomyśleć o sobie, i swoim aktualnym życiu. Zachęcam Cię do tego abyś wyłączył telewizor, komórkę i usiadł sam na sam ze sobą i wsłuchał się w siebie. Jeżeli nie możesz wysiedzieć idź na spacer w mało uczęszczane i spokojne miejsce, wyjedź w góry lub nad jezioro i pobądź sam ze sobą. Nie ważne ile masz lat, ważne ile jeszcze pragnień jest w Tobie i ile z nich tak naprawdę chcesz zacząć realizować! Możesz mieć 26 lat i marnować czas przed tv lub w wirtualnym świecie i odżywiać się tak, że na nic nie będziesz mieć sił. Możesz też mieć 57 lat i brać udział w maratonie czy jeździć na hulajnodze. Wiek zupełnie jest sprawą drugorzędną, więc jeżeli to czytasz proszę zrób dziś coś na co od dawna masz ochotę i zaskocz sam siebie! Nie musi być to nic spektakularnego, po prostu to co przychodzi Ci pierwsze na myśl zrealizuj! Idź do kawiarni, zaproś kogoś do kina, spotkaj się z kimś, zaplanuj wyjazd na kolejny weekend, zmierz się ze ścianką wspinaczkową, zamów w restauracji jakieś danie, ze składnikami, których nigdy nie jadłeś, poukładaj puzzle itd. Jest całe mnóstwo możliwości i ogranicza Cię tylko twoja kreatywność!

Nie pozwól, aby Twój strach, brak poczucia komfortu, wiek czy opinie innych sprawiały, że się nie realizujesz i żyjesz słabym życiem. Weź zamknij komputer i rozejrzyj się wokół siebie i zobacz ile masz wokół siebie dobra i możliwości. Wykorzystaj swoje doświadczenia, swoje porażki, finanse, znajomości i to gdzie teraz jesteś do tego aby nie zmarnować już ani jednego dnia swojego życia. Ja zmarnowałem już dość czasu i nie mam zamiaru do tego wracać, dlatego też poniżej podsyłam Wam jeszcze kilka zdjęć z naszej wyprawy i idę cieszyć się życiem razem ze swoją Żoną!