/ Bóg

Totalny odlot

Zdarzają mi się czasem takie dni, gdy mam totalnie w nosie mój zegar biologiczny i to, że WIEM, iż śniadanie powinno się zjeść do 9:00. Ale dziś, tak, dziś świadomie łamię konwenanse i to, co w mojej głowie znajduje się w ogromnej przestrzeni pod nazwą „MUSZĘ” na… chwilę zastanowienia: co ja właściwie chcę? Lubię sen, jest mi ciepło pod kołderką, gdy jestem nie wyspana to nawet kawa mi nie pomaga. Tak, zdaję sobie sprawę, że dla niektórych właśnie bluźnię 😉 cóż to też mam dziś daleko od siebie.  Dziś chcę poczuć jak Bóg do mnie mówi, jak mówi do mojego serca, a ja chcę słuchać! Nie chcę biec i ciągle czegoś musieć (przynajmniej czasem tak mi się wydaje), a chcę posłuchać.
Od drobiazgów, czyli jaką wypiję herbatę i co właściwie bym zjadła? Po ważne kwestie czy jestem wdzięczna za największe wyzwania w moim życiu, czy umiem żyć pełnią Radości?

Jezus co chwilę mówi do uczniów o tym, aby Radość była w nich pełna.

„To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.” (J 15,11)

Ja jednak łapię się, że nie zawsze czuję tą Radość. Ha! Mam Cię Chmielowiec! Bo to Radość to nie uczucie, to wybór. I tak jak ja dziś rano wybrałam jak rozpocznę dzień – tak i Ty możesz wybrać czy chcesz żyć w Radości!
Widzisz, ja też czasem zachowuję się tak, jakbym była Panem Bogiem. Chcę wszystko zapewnić sobie sama. Z tą Radością jednak jest tak, że się SŁUCHA, słucha głosu Boga, Jego Słowa. A w sytuacji, gdy ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę jest radość? Cóż, słucham Boga bardziej niż mojej ochoty – a na pewno bardzo się staram. Od miesięcy nawet jak coś nie idzie po mojej myśli ćwiczę się we wdzięczności i zaufaniu. Tak, więc dementuję: radować się w Panu to nie oznacza o nic się nie troszczyć. To troszczyć się ze wszystkich swoich ludzkich sił, ale gdy te siły to za mało przestać walczyć i podziękować Bogu za to, że na pewno z tej sytuacji wyciągnie coś dobrego. Jezus jest Nauczycielem i uczy mnie, że nawet moje największe sprzeciwy wobec Niego może obrócić na dobro jeśli Go uwielbię, jeśli okażę ufność, jeśli wybiorę RADOŚĆ w Nim.
To jak już tak dziś sobie eksperymentuję i słucham to dziś może nie będę mówiła Jezusowi o swoich brakach, a podziękuję za każdą sytuację, która budzi moje emocje w zaufaniu, że On ma pełną Moc, aby ją przemienić i dać mi pełnię Radości w tym wszystkim, a nie zmartwienie, lęk, frustrację czy coś innego.

Dołączysz do nas? 🙂
To jest totalny odlot! 🙂

Totalny odlot
Share this