/ dzieci

Jak żyć w wolności - dzień 1

Mamy wolność słowa, czyli każdy może powiedzieć śmiało co myśli. To piękne i dobre prawo, bez niego nie mogłabym pisać do Was. Jednak, czy zawsze muszę obwieszczać moje sądy i opinie? Oczywiście, że może to otwierać oczy i ukazywać szerszą perspektywę – jesteśmy przecież tacy różni! Jednak jak oceniam innych ludzi to czy nie wchodzę Bogu w kompetencje? Czy wrzucając kogoś w szufladkę i mówiąc „Ja go znam – on jest taki i taki” nie stawiamy siebie w miejscu Boga? Samych siebie nie znamy, a co dopiero innych ludzi! Sami siebie usprawiedliwiamy, gdy zrobimy coś złego. Wiemy przecież, że mogliśmy postąpić tak, bo przecież … (tutaj dajemy szereg sytuacji, które argumentują dlaczego zachowaliśmy się tak a nie inaczej). Co więcej! Zauważyłam, że Męża, Przyjaciółkę, Brata tak samo tłumaczę. Mówię, a nawet myślę „Mój Brat się buntuje, bo nie mieliśmy łatwo w domu”. To jakim prawem nie mając wglądu w ludzkie życie, serce, sytuacje oceniam sąsiada, pana leżącego na ławce czy kibola krzyczącego pod naszymi oknami nad ranem?

Tylko Bóg może nas osądzać!
Długo to do mnie dochodziło. Niszczyłam ludzi i siebie swoimi osądami, ocenami, które wystawiałam jakbym była nauczycielką całego świata. A, tu ważne! Jak oceniasz to… się wywyższasz. Stawiasz siebie jako wszechmocnego i wszechwiedzącego boga… a jesteś? Ja nie!

Przypominał mi to Bóg od czasu do czasu. Ale ja w swojej głuchocie i ślepocie nie kumałam. Aż do piątkowego wieczoru, gdy zadzwonił mój Przyjaciel Krzysztof i powiedział mi to, co napisałam powyżej wprost. Byłam zła, ba nawet wściekła! Chciałam się rozłączyć. „Nie muszę tego słuchać” – pomyślałam „Co On wie o mnie!?!”. Ale, gdy ego przestało się bronić… zobaczyłam, że przez te wszystkie książki, posty na fecebooku, czy mojego Męża, całe moje życie Bóg krzyczy – nie oceniaj! Bądź jak ja – Kochaj Mądrze!

Jeszcze nie wiem co to oznacza. Po 24h oceniłam jeszcze 5 razy. Wieczorem płakałam Bogu, że bez Niego nie dam rady przerwać tej spirali nienawiści i że nie chcę takiego dziedzictwa dawać naszym Dzieciom. Chcę błogosławić! Chcę zmieniać świat na lepszy zaczynając od siebie.

A później? Do późna siedzieliśmy z Przemkiem na balkonie rozmawiając o tym. Poprosiłam aby mnie wspierał w tym. Bóg otwiera moje serce i chce je uzdrawiać. Pragnę tego dla siebie, dla Przemka, dla Ciebie! Chcę abyśmy przestali oceniać Boga, siebie i innych.

Chcesz iść ze mną w tą trudną drogę?
Jak Ty radzisz sobie z tą kwestią?
A może już jesteś naprawdę wolny od oceniania i możesz mi coś podpowiedzieć?
Polecam się Waszej modlitwie – A.

Jak żyć w wolności - dzień 1
Share this